Nie liczy się miejsce, liczy się serce

II Charytatywny Bieg po Tandem W kalendarzu zjawiają się takie dni, o których długo myślimy i przygotowujemy się do nich od dłuższego czasu. 15 listopada 2015 roku to właśnie taki dzień dla Zachodniopomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym w Szczecinie. Może zapytasz dlaczego??? A ja właśnie o tym chcę Ci opowiedzieć. Poranek nie nastraja optymistycznie. Leje, wieje… a w krzyżu czuć wczorajszy dzień ustawiania trasy. Przeszkody, liny, płotki, stacje z zadaniami powstawały do zmroku.

foto1

A tu jeszcze taki poranek… i znowu obawa czy w ogóle ktoś się zjawi na trasie… tak też było przy Pierwszym biegu… Z szafy trzeba wyciągnąć wszystko co ciepłe i nieprzemakalne… Na miejscu pogoda taka sama… Kilka osób uwija się z rozstawianiem stanowiska i sprawdzeniem trasy… Po 10 zjawiają się pierwsi uczestnicy… uff wiemy, że trasa gotowa (dziki tej nocy wybrały inne szlaki). Odbieranie numerów startowych trwa, wolontariusze do zabezpieczenia trasy gotowi… My też . Danusia wprowadziła uczestników w tajemnicę trasy… Nie będzie prosto, ale będzie fascynująco… bo dominujący zmysł zniknie. I trzeba będzie zaufać drugiej osobie. Ten bieg to nie wyścig… ten bieg to ścieżka edukacyjna. Nie mieć wzroku to jedno… ale wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka to dopiero coś. Nawet małżeństwa z wieloletnim stażem miały obawy… a pary są różne. Zaskoczyły nas pewne SIOSTRY, które same przygotowały sobie koszulki… Wzruszyło nas to… Trasa trudna… nie obyło się bez otarć, skaleczeń i siniaków. Ale radość była jeszcze większa. Na trasie widać było wzajemną pomoc, życzliwość… Każdy kolejny krok stawał się bardziej przemyślany i pewniejszy… i to nie tylko u osób z opaską na oczach ale i ich „przewodników”…. co chwilę słychać: Uważaj, jeszcze 3 kroki, podnieś nogę, musisz złapać itp. zwroty. Budowało to nasze serca.

foto2

Bo cel Tandemowy to jedno, ale świadomość poczucia utraty zmysłów to cel nadrzędny. Poczuj i doświadcz… to zrozumiesz. Meta… i ogromna radość. Prawie wszyscy cali… i tacy szczęśliwi… a tu jeszcze kolejne niespodzianki czekają na uczestników... Gorąca zupa gotowana na ognisku w dwóch smakach, kiełbasa i ognisko… ciasta. Dużo emocji, ciepłych słów i radości. Udało się… dobro powraca. Wiemy to na pewno. Dziś po raz kolejny doświadczyliśmy tego. Bardzo dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc przy organizacji biegu. Wiemy, że mamy przyjaciół i dobrych ludzi wokół siebie. Pamiętamy o Was… i Wy pamiętajcie o nas… Wasz dar serca dziś spełnił nasze marzenie… Możemy pomagać bardziej i pewniej… UDAŁO się MAMY TANDEM… To był bardzo trudny rok… i ogrom pracy. Ale było warto…. DZIĘKUJEMY

Iwona Sondej Pawlak

/ GALERIA SYLWII LIPIŃSKIEJ /

/ GALERIA FOTO DULNY /

Ostatnio zmieniany %PM, %18 %900 %2015 %21:%Lis